Pan zemsta jest

Pan Zemsta jest filmem wyjątkowym z kilku względów. To na jej podstawie powstał scenariusz przy którym Giurgiu pracował wspólnie ze Stefaescu. Wyobcowana z powodu swej odmienności czuje że dokonując wyboru kobieta lub mężczyzna stałaby się obca dla samej siebie. Fani kina made in India na pewno nie wyjdą z seansu rozczarowani. Taddicken chciał stworzyć wzruszającą a może wręcz magiczną opowieść o miłości na którą nigdy nie jest za późno. Nie wykluczone że część Akademików oddając swój głos kierowało się tym przekonaniem. Przynajmniej widzów z kin. Reklamowany jako horror Hostel okazał się bowiem dziełkiem nie tyle strasznym co obrzydliwym. Zabawnie i złośliwie spuentował to krytyk z New Yorkera Anthony Lane. I nawet ciepły głos Morgana Freemana niewiele tu pomaga. Bohaterowie są jednowymiarowi w ich dialogach szeleści papier a dramat skonfliktowanej rodziny wzbudza mniej emocji niż oglądanie ? Całość robi efekt doprawdy piorunujący. Podobnie jak wydany wcześniej Casshern Tristia błękitna wyspa jest pozycją adresowaną głównie do zdeklarowanych miłośników mangi i anime. Z filmowego oryginału została jednak tylko fabuła i postaci wizualnomuzyczna oprawa pochodzi już w pełni z desek teatru na Broadwayu. Są one bowiem niczym więcej jak lekcjami na Drodze Życia. To chyba cud że udało im się wydrzeć stamtąd fundusze na taśmę filmową zamiast skazywać się na realizację przy użyciu prostackiej Bety. Takim hasłem reklamowano książkę Anny Gavaldy tak też pisze się z okazji premiery jej ekranizacji. Trzeba ich jednak pochwalić za znakomity wybór głównego aktora. Jeśli ktoś potrafił ów system wykorzystać wygrywał jeśli był słaby tego system miażdżył. Co ciekawe w Listach z Iwo Jimy praktycznie nie widać Amerykanów. Trzeba tylko umieć dobrze je wykorzystać a z tym zdecydowanie w polskim kinie gorzej. Kne?ević na stronach opisuje życiowe przypadłości emigrantki. Edycja która trafiła do sklepów i wypożyczalni aczkolwiek doskonała od strony technicznej rozczarowuje ilością dodatków specjalnych. Muszę jednak przyznać że nie potrafię na nowego Omena spojrzeć obiektywnie. Akcja filmu rozgrywa się w latach tych. Gdyby chociaż Kuczeriszka miał poczucie humoru. Nic więc dziwnego że pomysł realizacji nowej wersji Omena od początku budził moje obawy. Szkoda tylko że estetyczny rozmach przesłania reżyserce treść. Jego ostatni film pokazuje że moc wciąż jest z nim. zdaje się być niezmordowany choć pewnie niejednego młodzieńca takie tempo przyprawiłoby o brak tchu. Pierwsze zadanie przebiega bez problemów powodując entuzjazm wśród agentów. Nawet najbardziej z nich wszystkich doświadczona Marcia Gay Harden nie zawsze jest w stanie ukryć fakt bycia aktorką odgrywającą rolę matki. Zgrabnie akompaniuje mu Elisha Cuthbert. Zagubionych w życiu i własnych nałogach bywają groteskowi ale bardzo przejmujący. Powiedzieć że widz jest w kinie podglądaczem a voyeuryzm to jedna z najistotniejszych przyjemności jakie może dać film to dziś banał.